Razem, choć osobno (część II)

Kochani, przed Wami kolejna porcja zdjęć pokazujących, co porabiacie w domu. Widzimy, że się nie nudzicie i mamy nadzieję, że ten stan potrwa jak najdłużej:)

Kuba K. ma w końcu czas na swoją ulubioną grę pamięciową ABECADŁO:

U Julci “zima z wiosną się spotkały, na wagary się wybrały. Zima poszła wraz z wirusem, wiosna przyszła z nowym duchem”. Ten dobry wiosenny duch to chyba Tata Julci, którego dawno u nas nie było:) Witamy i pozdrawiamy!

Z zimą, a może raczej z paskudnym koronawirusem, postanowiła się pożegnać również Pola. Nic, tylko czekać końca epidemii:

Po rozprawieniu się z zarazą można zacząć robić zadania od pszczółkowych Pań:

a nawet zacząć wymyślać własne (ortografia, jak to określiła Mama Polci, cokolwiek nowatorska). Za rozwiązanie zadań autorka przewiduje nagrodę: teczkę pełną zadań i…rysunek! Warto się postarać!

W działaniu nie ustają również inne Pszczółki- Kacpi nie tylko wykonuje zadania (i puszcza słodziaśne buziaki):

ale również udziela się kulinarnie. A może ćwiczy do Masterchefa Junior?

Po takim wysiłku dobrze zrelaksować się na balkonie, tym bardziej, że wiosna już kilka dni temu przywitała nas skarpetkami nie do pary:

Kolorowo i skarpetkowo pozdrawiają wszystkich Lenka razem ze swoją Mamą:

Wygląda na to, że w Masterchefie będziemy oglądać silną reprezentację naszej grupy. Z tym, że Lenka postanowiła specjalizować się w deserach:

O! Kolejne pyszności! Ciasto z jabłkami Amelki:

Z pełnym brzuszkiem można zadziałać kreatywnie, na przykład budując miasto:

W domu Hani nie tylko ona jest pracowitą pszczółką:

Hanulka dba również o formę- na hulajnodze:

i nie tylko:

No cóż, nawet królewny muszą dbać o linię i smok Koronawirus nic na to nie poradzi:

Pomysłowości nie brakuje również naszemu Wito:

W domu znajduje czas na naukę, taniec, gimnastykę i…głupotki. Równowaga musi być:)

Nie wiemy jak Wy, ale Wito rozpoczął już nawet sezon grillowy:

Zbyszek, zgodnie z naszą sugestią, wziął się za… mycie okien? Czy raczej postanowił zadbać o to, żeby było co myć?

Mycie okien przecież niestraszne, gdy zabiera się za nie nasz dzielny pogromca koronawirusa:

Martuśka spędza czas rodzinnie, na przykład z siostrą:

Podobnie jak Pani Gabrysia:

Natomiast Pani Justynka dba o przydomowy ogródek i ćwiczy pieczenie ciast, bo nie wiem, czy wiecie, ale gdy koronawirus już sobie pójdzie, zamierza urządzić wielkie przyjęcie:) Czujecie się zaproszeni? Bo ja tak!

Buziaki kochani:) Do następnego razu:)