Bawimy się wesoło

Drodzy Rodzice, mam dla Was i waszych pociech kolejną dawkę zabaw ruchowych.     Zabawy oparte są na metodzie Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne.

Na początek:

-„Bajka o moim ciele” – wszyscy znajdują się w pozycji siedzącej i nazywają różne części ciała  i jednocześnie wykonując konkretny ruch:
– poznajemy swoje rączki,
– rączki witają się z nóżkami, dotykamy swoje stopy,
– paluszki spacerują dalej i spotykają kolanka,
– po kolankach mamy brzuszek, głaszczemy i masujemy,
– idą paluszki dalej i witają się z szyjką, kręcimy szyjką raz w jedna, raz w drugą stronę,
– po szyi poznają paluszki buźkę, dotykają oczka, nos – liczą dziurki w nosie, dotykają brodę,
– paluszki – wędrowniczki głaszczą włosy i spotykają uszy, liczą uszy.
– poprawianie fryzury,

– zabawa pt. ,,Jak najwyżej’. Wszyscy leżą na plecach ,,w rozsypce” na podłodze. Sięganie rękoma   i nogami ,, do sufitu”, wyciąganie ich jak najwyżej, naśladowanie ruchem dłoni gestu wkręcanie żarówek,

-Zabawa pt. ,,Wycieczka” – rodzic stoi przed dzieckiem. Dziecko leży na plecach na podłodze,  z ramionami wyciągniętymi w tył ( za głowa). Natomiast rodzic, trzymając dziecko za dłonie i nadgarstki, lekko ciągnie je po podłodze. Potem łapiemy dziecko za kostki.

– „Rowerek” –dzieci leżą na plecach na podłodze z nogami uniesionymi w górę i ugiętymi kolanami. Dzieci leżą tak, aby jego stopa była oparta o stopy partnera. Następnie wspólnie wykonują tzw. rowerek. Rodzic  powtarza rymowankę, różnicuje tempo:
„Jedzie Radek na rowerze,
a pan Romek na skuterze.
Raz, dwa, trzy,
jedz i ty”,

– „Przepychanki” – dzieci i rodzice siedzą na podłodze plecami do siebie i próbują się przepychać,

Na koniec: masażyki, które nasze Smerfiki uwielbiają:

– List do babci

Kochana babciu (Piszemy palcem na plecach dziecka).
KROPKA (naciskamy plecy w jednym miejscu)
Piszę Ci, że mamy w domu kotka (kontynuujemy pisanie).
KROPKA.
Kotek chodzi (kroczymy palcami).
kotek skacze („skaczemy”, opierając dłoń na przemian na przegubie i palcach),
kotek drapie (delikatnie drapiemy dziecko po plecach),
kotek chrapie (opieramy na nich głowę i udajemy chrapanie).
I choć straszny z niego psotek (łaskoczemy dziecko po plecach)
bardzo fajny ten mój kotek (przytulamy dziecko).

– Słoń na wycieczce

Szedł sobie słoń na wycieczkę, (z wyczuciem naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni)
z tyłu na plecach miał teczkę, (rysujemy palcem prostokąt)
nos długi – trąbę słoniową (rysujemy trąbę)
i kiwał na boki głową. (ujmujemy ciało dziecka i lekko kołyszemy na boki)
Wolno szedł słonik, szurając nogami jak wielkie kloce. (naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni)
Tak ociężale jak… słonie (naciskając dłońmi na przemian, wolno przesuwamy je wzdłuż kręgosłupa do góry)
szedł sobie wolniutko po drodze.

– Pizza

Najpierw sypiemy mąkę (Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni)
i zgarniamy ją (brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające),
lejemy oliwę (rysujemy palcem falistą linię),
dodajemy szczyptę soli (lekko je szczypiemy)..
no… może dwie, trzy.
Wyrabiamy ciasto (z wyczuciem ugniatamy boki dziecka),
wałkujemy (wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści w górę i w dół),
wygładzamy placek (gładzimy plecy) i na wierzchu kładziemy:
pomidory (delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki),
krążki cebuli (rysujemy koła),
oliwki (naciskamy palcem w kilku miejscach),
później … (dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy),
posypujemy serem (szybko muskamy po plecach opuszkami palców obu dłoni)
i… buch! do pieca (Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji).
Wyjmujemy i kroimy: (Kroimy plecy brzegiem dłoni)
dla mamusi, dla tatusia, dla babci, dla brata
dla Matyldy… a teraz (dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy).
Polewamy keczupem (kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami)
i… zjadamy… mniam, mniam, mniam.